Jak interpretować czynniki domen?

Kolejne pytanie brzmi, do czego taka interpretacja jest przydatna. Mimo iż temat jest bardzo rozległy, postaram się w skrócie omówić, moim zdaniem, najważniejsze aspekty.

Wiadomo, domeny kupujemy ze względu na nazwę, ma ona utożsamiać treść strony lub kojarzyć się z nami, czy to persona czy firmę. Jednak osoby czy agencje SEO, zupełnie inaczej to postrzegają. Domeny zapleczowe to czynniki, a nie chwytliwe nazwy.

Poniżej przedstawię, na co zwrócić uwagę przy wyborze domen i gdzie czerpać informacje.

majestic SEO

Czynniki Majestic Seo

Serwis Majestic jest jednym z najpopularniejszych miejsc w sieci, które posiada potężną bazę danych. Można skorzystać z serwisu online, ja osobiście preferuję sprawdzony program Market Samurai.

Mimo dużo większych możliwości, podczas analizy korzystam z czterech czynników, które odczytuję. W tym przypadku liczy się największe zrównoważenie Trust Flow z Citation Flow. Podczas wyboru domen, minimalne wskaźniki to 20 na 100 punktów.

Kolejne dwa, traktuję jako podpowiedź. Reffering Domains i Domain Backlinks. Pierwszy wskazuje na ilość unikatowych domen, które prowadzą do badanej nazwy. Drugi wskazuje na ilość linków. Kieruję się logiką. Jeżeli domena ma 2, 3 do 6 / 8 RD, to istnieje duże ryzyko, że może szybko stracić wartość.

Z drugiej zaś strony, jeśli ilość DB jest zbyt duża, a widzimy, że serwis nie należał do najpopularniejszych i nie jest za bardzo rozbudowany [polecam archive.org], to wiadomo, że jest ryzyko, że ktoś pozbywa się domeny, bo przesadził…

I zasadniczo, jeżeli chodzi o selekcję nazw, to wszystko, do czego tego narzędzia używam.

Ahrefs

Nazwa legenda w świecie SEO, szczególnie po zakończeniu publikowania Page Rank, Larego Page-a, który często interpretowany jest z rankingiem strony, a nie nazwiskiem autora. Ale do rzeczy. Serwis kozak, ale drogi. Na dzień dzisiejszy, minimalny koszt to około 400 zł. I to chyba jedyna wada tego serwisu.

W wersji okrojonej, możesz za darmo, przeanalizować stronę pod tym adresem: https://ahrefs.com/site-explorer. Tokeny przy większej ilości sprawdzań trochę robią się upierdliwe.
Zaczynając temat, ciężko się powstrzymać od opisania możliwości, które on daje. Ale założyłem, ze będę pisał o doborze domen, więc się tego trzymam.

Pierwszą bardzo ważną informację daje nam czynnik Ahrefs Rank. Czym mniejsza liczba tym badana strona jest mocniejsza. Mówimy tu z reguły o milionach.
Kolejny to URL Rating, pokazuje siłę profilu linków wybranej podstrony w skali od 0 do 100, wiadomo, ważne!

Domain Rating (DR) pokazuje siłę profilu linków wybranej witryny w porównaniu do innych witryn w bazie danych Ahrefs w 100-stopniowej skali. Dalej możemy sprawdzić ilość linków zwrotnych, odsyłające domeny, ale też ilość unikatowych adresów IP. I co zawsze jest bardzo interesujące, to ilość i słowa kluczowe [organiczne], na które domena jest widoczna w Google.

Możemy podejrzeć również szacowany ruch organiczny i szacowaną wartość ruchu z naturalnych wyników wyszukiwania.
Serwis dla mnie jest rewelacyjny i z całym przekonaniem mogę go polecić. Nie za tani, ale warto.

ahrefs

Senuto – dobry, polski serwis.

Bardzo fajny polski soft, który dla mnie jest podpowiedzią na temat kondycji i analizy widoczności witryny, którą chcę zakupić. Bardzo dużym atutem jest możliwość sprawdzenia, dość dokładnie, historii strony w ostatnich 5 latach.

Serwis posiada również podobne możliwości co programy powyżej, ale jest nastawiony bardziej na nasz rynek. Warto tu dodać informację, że wszystkie informacje z powyższych serwisów, są na podstawie zebranych danych i nie pokazują pełnej wszystkich informacji dokładnie. Na szczęście, na korzyść naszą, nie spotkałem się z sytuacją, aby było mniej zaindeksowanych fraz niż pokazuje dany serwis.

Podsumowanie.

Wpis poświęciłem tylko czynnikom. Tak naprawdę serwisy wyżej opisane, dają nam o wiele więcej możliwości. Możemy zbadać konkurencję lub sprawdzić frazy, które warto wybrać do long tail, bo jest nimi małe zainteresowanie podczas pozycjonowania, a mają przyzwoitą oglądalność. Możemy zapoznać się z historią danej domeny.

Tak jak zawsze zalecam podejmowanie decyzji o zakupie domeny indywidualnie. Mimo, iż dostajemy wiele informacji na talerzu, to i tak podstawą powinno być zawsze Twoje doświadczenie. Ciężko mi to wytłumaczyć, ale ja robię to na poziomie ‘podświadomości’, wystarczy, że rzucę okiem na czynniki i wiem, czy warto kruszyć kopie o daną nazwę, na przykład w serwisach giełdowych.

Reasumując, kupno dobrej domeny pod zaplecze, dla osób zajmujących się SEO to połowa sukcesu. Aby osiągnąć pełen sukces, trzeba poświęcić czas serwisowi, przy którym pracujemy. Oczywiście głównie na optymalizację i odpowiedni, rozbudowany content.

Ale prawda jest też taka, że bez dobrych stron zapleczowych, ciężko wypromować się w wyszukiwarkach.